Teledysk ślubny Justyny i Rafała

Jakiś czas temu, a dokładniej w kwietniu Justyna z Rafałem mieli swój wymarzony ślub. Dwie dusze pełne pasji do życia i siebie samych. Jak to zwykle bywa chwilę po weselu przychodzi czas na plener. Nie wszystko było po naszej myśli i już prawie zrezygnowaliśmy z wielkich planów wyjazdu w Bieszczady. Jednak nie dałem za wygraną i plener na szybkiego gdzieś w okolicach u mnie nie przejdzie. Miałem przeczucie i ogromną chęć przeżycia z tą parą niezwykłej przygody po tym jak słyszałem opowieści o ich przygodach w Bieszczadach. Do teledysku zabierałem się dokładnie trzy razy. Za każdym razem czegoś mi brakowało. Dwa dni temu zacząłem nad nim ponownie myśleć i wróciłem myślami do początków swojego filmowania (film o strażakach wiele lat temu :)). Zawsze, gdy szukałem inspiracji pomagał mi Ólafur Arnalds wraz ze swoimi instrumentalnymi kreacjami. Tym razem też tak się stało. Justynko i Rafale dziękuję za wspaniałą przygodę i życzę Wam wszystkiego co najlepsze, czyli miłości rosnącej z każdym dniem.

Kilka klatek z filmu